Starkadh

Bóg, Wielki Śniący, Duszodzierżca

Description:

Starkadh to pomniejszy bóg. Narodzony w świątyni Hordan z mężczyzny zwanego niegdyś Shallasanem, wielkiego księcia-kapłana, protoplasty imperatorowej Salkarii, żony Domestana I. Starkadh przyjmuje tylko i wyłącznie krwawe ofiary; lubuje się w torturach i bólu. W jego świątyniach zawsze stał ołtarz, a krew ofiar spływała do specjalnego naczynia, z którego pojono boga. Miał zdolność do pojawiania się w snach – zarówno swoich wyznawców, jak i ofiar. Podczas próby połączenia Hordan z Hulianem został uśpiony, ponieważ kolidował z planami bogini.

Bio:

„Tak dawno temu to było i tak daleko,
Iż zapomniałem imion ludzi mnie wzywających.”

W czasach pierwszych najazdów Żelaznej Falangi Faberterry , czyli tak dawno temu, że nawet manuskrypty z tamtych czasów zdążyły się już rozpaść, w otchłani świątyni Bogini Hordan powstał Starkadh.
Zanim stał się bogiem był księciem-kapłanem, władcą Tricarnii. Zwano go Shallasanem. Był wielki, potężny, bezwzględny… cieszył się łaskami Bogini, mężnie walczył przeciwko wrogom nie biorąc jeńców, a ofiarując ich wszystkich swej mrocznej pani. Lecz gdy poczuł na sobie jarzmo lat i nić jego życia zaczęła słabnąć, porzucił tron w Mieści Książąt i zwrócił się ku mrocznym sztukom w poszukiwaniu sekretu nieśmiertelności. Sama Hordan nie chciała mu go udzielić, tak jak nie chciała uczynić tego dla nikogo do tej pory.
Shallasan szukał więc, szukał wszędzie, poświęcał niezliczoną ilość istnień, by dowiedzieć się jak przehandlować część swojej duszy i dusze innych za potęgę i nieśmiertelność . “Im więcej dasz, tym więcej zyskasz” – tak mawiał, przeprowadzając swoje badania w podziemnej krypcie świątyni.
Hordan obserwowała jego wysiłki rozbawiona przez wiele lat, aż któregoś dnia stało się coś, czego Bogini nie przewidziała. Shalassan wezwał ją za pomocą wielkiej, krwawej ofiary. Gdy pojawiła się przed nim podstępem upuścił jej nieco krwi. Wtedy to nastąpiło – przez całe królestwo przetoczył się wielki wstrząs magii i książę-kapłan odpowiedział, przeobrażając swoje ciało i wypaczony umysł. Przed Hordan stał ciemnoskóry Bóg, ze zdeformowaną, jakby poparzoną skórą na ciele, która (jak się zdawało) ledwo zasłaniała kości. Oczy płonęły mu nienaturalnym, zielonym blaskiem, a jego chrapliwy śmiech wypełnił kryptę świątyni.
Hordan czuła potęgę istoty, która właśnie się narodziła, a że narodziła się dzięki niej i w jej uświęconym miejscu, nazwała go Starkadh, czyli “zrodzony w otchłani”. Kapryśna bogini nie próbowała nagiąć istoty do swej woli. “Idź i czyń co jest w twej naturze”, powiedziała. “Jesteś krwią z mojej krwi, więc zawsze poczujesz mój zew. Być może będziesz przydatny”.

Lata mijały i Starkadh rósł w potęgę. Miał trzy własne, wielkie świątynie i sporo pomniejszych kapliczek, rzesze wyznawców i akolitów. Jego najwierniejsi wyznawcy znajdowali się bowiem w samym Pałacu Książąt – byli przecież jego potomkami.

Początkowy triumf wojsk Tricarnii nad Żelazną Falangą nie był jednak triumfem ostatecznym. Kapłani pomniejszego Boga, Huliana, osadzili bowiem na tronie Domestana, pierwszego imperatora, który pokonał wojska Tricarnii i pogrążył kraj w chaosie, tak że świątynie Hordan i pomniejszych bóstw, w tym i Starkadha, płonęły. Łupiono i rabowano. Książęta-kapłani w swej stolicy uknuli więc plan uratowania swego władztwa i przekucia porażki na zwycięstwo. Hordan sprzyjała im, tak samo, jak Starkadh, którego potomkinią była przyszła żona imperatora – wielka Salkaria z Tricarnii, która odmieniła bieg historii. Imperator zakochał się w księżniczce od pierwszego wejrzenia, a ona usidliła go i omotała czyniąc marionetką w swoich rękach. Tricarnia stała się częścią Imperium, ale zachowała wiele ze swej niepodległości, stając się raczej sojusznikiem niż wasalem.

Salkarii bardzo zależało na uporządkowaniu kwestii religijnych. Jako kapłanka Hordan musiała swobodnie wyznawać swą Boginię, od której czerpała siły. Stworzyła nową doktrynę, w której Hulian i Hordan stali się jednym bogiem o dwóch twarzach, znanym jako Boska Para. Starkadh został odtrącony, poniżony, zapomniany… On, który był protoplastą Salkarii, całej linii największych władców Tricarnii! On!
Gniew Boga nie znał granic. Uniesiony furią, chęcią zemsty postanowił położyć kres swym wyrodnym potomkom. Uknuł plan, który miał na celu zgładzenie imperatorowej. Nie zważał na to, że osłabiłoby to Tricarnię, a kult Hordan, bez swej wielkiej protektorki, zostałby strącony do podziemia.
Na to Bogini pozwolić nie mogła. Spętała więc Duszodzierżcę i nakazała mu śnić swój sen. Sen i jestestwo Starkardha złożyła Hordan przepowiednią w ręce kogoś z przeklętej przez niego linii Salkarii. Ten ktoś będzie posiadać klucz do jego mocy lub jego ostatecznego unicestwienia.

Starkadh

Legendy Magii Cienia Witold_Fiore_Hess d00mka